Blog

Colour Your Shape

kolaż lachonowy

Proporcje sylwetki możemy budować i „naprawiać” na 3 sposoby:

  1. za pomocą FASONÓW ubrań
  2. za pomocą WZORÓW
  3. za pomocą KOLORÓW

I o tych właśnie KOLORACH chciałybyśmy Wam dzisiaj trochę opowiedzieć. :) Na pewno znacie je z analizy kolorystycznej (TUTAJ przeczytacie więcej na ten temat) i wiecie, że powinny pasować do typu urody. Mają jednak drugie oblicze: mogą wyszczuplać, pogrubiać, zwężać, poszerzać i tworzyć bloki! :)

ZAPAMIĘTAJCIE!

1. Ciemny kolor optycznie pomniejsza, a jasny – powiększa.

Spójrzcie na te dwa zdjęcia. Ta sama kobieta, dwa różne zestawy kolorystyczne i zupełnie inne proporcje. Na pierwszym zdjęciu góra jest ciemna, więc wydaje się znacznie szczuplejsza niż w jasnych szarościach. Podobnie z dołem: jasny = powiększony, ciemny = zmniejszony. ;)

jasny_ciemny

A tutaj?

dwa ciemne

To znowu to sama osoba. Obie sukienki wyszczuplają, bo są ciemne, ale czy granat nie wygląda ciekawiej od czerni? Jest dla niej świetną alternatywą, a działa równie korzystnie na figurę. Podobnie będzie w przypadku ciemnych brązów, śliwki, burgundów, butelkowej zieleni.

Każdy ciemny kolor daje optyczne złudzenie pomniejszenia! Pamiętajcie jednak, że czerń dodatkowo mocno zaznacza kontury sylwetki, sprawia, że jest ona bardziej widoczna, a wszystkie fałdki podkreślone. Nosząc czarny, powinnyście więc zwracać uwagę na fason,  by nie był zbyt obcisły i opinający w newralgicznych miejscach.

Różnice między jasnymi i ciemnymi kolorami powinny wykorzystywać wszystkie typy sylwetek, choć każda w inny sposób. Im drobniejsza sylwetka, tym więcej jasności powinno być obecnych w jej garderobie. Im większa, tym więcej rzeczy ciemnych. Sylwetki A powinny inwestować głównie w jasne góry, a sylwetki Y – odwrotnie, czyli doły.

2. Matowe ubrania wydają się mniejsze od błyszczących

Jaki z tego wniosek? Jeśli mamy na przykład szczupłe ramiona i szerokie biodra, błysk kierujemy na górę sylwetki, mat na dół. :) Im bardziej zbliżamy się do plus size, tym lepiej będziemy się czuły w matach.

 Blogerki plus size w trzech odsłonach:

spaślaki

Widać różnicę? Tuta łatwo odgadnąć, reprezentantką jakiej litery są dziewczyny. Oczywiście A! Dlatego zdecydowanie najlepsza dla nich jest środkowa stylizacja. Pierwsza, najbardziej błyszcząca nadaje objętości całej figurze, trzecia – powoduje, że dolne partie sylwetki stają się przerysowane. Jedynie cała wersja w macie, z powiększającą optycznie mięsistą koronką, sprawdziła się najlepiej.

3. Mocne kolory bardziej przykuwają wzrok niż stonowane, pastelowe. 

Jak tutaj…

z ciulu

I ponownie „nasze” A.  Powinny dbać o „wyciszanie” dołu, a kolorem zaznaczać górę. Dodatkowo dobrze widać tu, jak działa czarny w stosunku do jaśniejszego koralowego – pomniejsza.

Mocne kolory są przydatne do podkreślania tego, co najpiękniejsze. Zasada jest prosta: jeśli coś w sobie lubimy, nosimy tam intensywne barwy. Nie lubimy- zasłaniamy to kolorem spokojniejszym, stonowanym.

Mocny kolor to as w rękawie pań F-kształtnych. Przez swoją filigranowość są często niedostrzegane i niedoceniane. Tymczasem wystarczy ubrać się na przykład w żółtą bluzkę i kobaltowe spodnie i już nikt nie przejdzie obok Was obojętnie ;)

4. Kolory poszczególnych elementów garderoby tworzą razem linie kolorystyczne.

Pionowe – wysmuklają i wyszczuplają, poziome – dodają objętości, poszerzają, ukośne – dynamizują, tworzą iluzję krągłości.

Przyjrzyjcie się:

balerony

Dobrym przykładem tworzenia pionowych linii kolorystycznych jest stosowanie cielistych butów, które kolorem zlewają się z kolorem skóry przez co nogi wydają się szczuplejsze i dłuższe.

Podobnie jest z doborem koloru rajstop czy pończoch. Kiedy mają ten sam kolor co spódnica, tworzą pionową linię kolorystyczną i wydłużają dolne partie sylwetki. Gdyby kolor rajstop/pończoch był dokładnie taki sam jak sukienka, to nie tylko wydłużamy nogi, ale „podnosimy” wzrost o kilka centymetrów. A jak „dorzucimy” do zestawu buty na obcasie w tym samym kolorze, wtedy nasza pionowa linia kolorystyczna jest najdłuższa z możliwych. Nie ma lepszego sposobu na „wydłużenie” sylwetki.

Te cztery zasady są kluczem do odpowiedniego „kolorowania” naszych kształtów, by w efekcie poprawić ich proporcje. Warto „wkuć” je na pamięć, żeby mieć przewagę nad tymi, które nie wiedzą ;)

W artykule zamieściłyśmy zdjęcia z blogów gabifresh.com i teneshaawasthi.com.

Przeczytaj również

Sukienki na ważne okazje

Komunie, wesela... wielkimi krokami zbliża się czas imprez, na których wypada wyglądać inaczej niż na co dzień. Lepiej, bardziej elegancko, SZAŁOWO. ;) Tak, żeby z każdej strony zbierać komplementy. A co ta ...

Przeczytaj więcej >>

Ubierz się jak...

Garance Dore niedawno wydała książkę, w której szczegółowo opisuje swoją drogę do obecnego stylu (krętą i wyboistą).  Warto jednak było nią iść.  Obecnie jest jedną z najlepiej ubranych kobiet j ...

Przeczytaj więcej >>

Jak kupować swetry?

Listopad, niedziela rano. Za oknem zimno, ciemno, od kilku godzin siąpi deszcz. Pogoda taka, że przysłowiowego "psa nie wygonisz"… Ale Wy leżycie przed telewizorem, popijacie ciepłą herbatę i oddajecie się ...

Przeczytaj więcej >>

SUKIENKI MASKUJĄCE BIODRA

Problem masywnych bioder i ud najczęściej dotyka panie o sylwetkach A i X. Proporcje można wyrównywać na wiele sposobów, ale najbardziej skuteczne jest noszenie sukienek i spódnic w kształcie litery A, sięg ...

Przeczytaj więcej >>

Comments are closed.